Z natury jestem optymistką, ale też wrażliwcem którego łatwo skrzywdzić. Negatywne opinie źle na mnie wpływają, obniżają moją samoocenę i sprawiają, że dobre myśli gdzieś się ulatniają. Od niedawna staram się z tym walczyć. Osoby wrażliwe wiedzą o czym mówię i jak ciężko się z tym żyje. Chociaż przyznam, że z każdym miesiącem jest coraz lepiej. Rok temu byłam inną osobą. Dziś staram się, by czyjeś negatywne słowa nie wpływały na moje poczucie własnej wartości. Nie jest to łatwe aczkolwiek do zrobienia :)
Jakie są moje sposoby na to by starać się myśleć pozytywnie, nawet w najgorszych momentach?
Po pierwsze czytam dużo książek motywacyjnych. Działają na mnie tak, jakbym dostała zastrzyk pozytywnej energii. Wpływają na moje myślenie i postrzeganie różnych spraw. Nie tylko nastrajają pozytywnie, ale też motywują do lepszego życia, do zmian na lepsze. Dzięki książkom Reginy Brett ( jeżeli jeszcze nie znacie polecam ) spojrzałam na świat z innej strony. Autorka świetnie dotarła do mnie jako do czytelnika. Szybko pochłonęłam jej trzy książki i czekam na kolejne.
Po drugie jestem po prostu sobą. Cokolwiek by się nie działo, robię wszystko w zgodzie z sobą. Kiedyś miałam z tym problem. Jak wiele nastolatek czułam się zagubiona i szukałam swojej ścieżki. Zatraciłam gdzieś siebie po drodze, starałam się być kimś kim nie jestem. Bałam się odrzucenia ze strony rówieśników i innych ludzi. Dopasowywałam się do sytuacji, chciałam być jak moje lubiane koleżanki. Niestety sama taka nie byłam. Może dlatego, że nie byłam sobą?
Zrozumiałam, że życie jest dla każdego człowieka jakikolwiek by on nie był. Jesteśmy jedyni, unikatowi. Każdy ma wady i zalety. Sukcesem jest zaakceptować siebie takim jakim stworzył nas Bóg. Może nasze wady nabiorą innego wymiaru? To zabawne ale kiedyś uważałam swoją nieśmiałość i wrażliwość za ogromne wady, które niszczą mi życie. Dziś odkrywam je na nowo, i powolutku zaczynam akceptować a nawet lubić swoje "wady". Mają swoje piękne strony które są niezwykłe. A kiedy jestem sobą w każdej sytuacji, czuję się dużo lepiej.
Po trzecie staram się mniej narzekać. Narzekać na świat, na życie, na ludzi, na pogodę i wiele innych rzeczy. Narzekanie sprawia, że sami siebie wprowadzamy w zły nastrój. Odsuwamy od siebie ludzi. Bo kto by chciał wiecznie słuchać jak druga osoba marudzi i narzeka? Nic przyjemnego. Świat potrzebuje ludzi pozytywnych, wesołych i uśmiechniętych. A kiedy rano zaraz po przebudzeniu najdzie cię negatywna myśl, pomyśl sobie A niech tam, dziś będzie dobry dzień!
Choć zdradzę wam pewną tajemnicę, że z tym punktem radzę sobie najciężej. Przestać narzekać??!!! Litości, jak!!!?? :)
Po czwarte uśmiech. Nic tak nie poprawia humoru jak uśmiech drugiego człowieka. Dlaczego matka zapomina o nieprzespanych nocach czy brudnych pieluchach? Gdy zobaczy uśmiech swojego dziecka rośnie jej serce. Może nie tyle co zapomina, ale brudne pieluszki nabierają sensu. Wie, że robi to z miłości i nie przestanie choćby nie wiem co.
Ja osobiście uwielbiam się uśmiechać. A co tam zmarszczki ;)
Po piąte dobre słowo. To wchodzi w krew. I nie chodzi tu o komplementowanie.
Od pewnego czasu staram się mówić to co myślę. Jeżeli ktoś ładnie wygląda mówię mu to. Jeżeli ktoś coś dla mnie zrobił, nawet zmycie talerzyka po śniadaniu, dziękuję. Staram się dostrzegać drobnostki i o nich mówić. To pomaga nie tylko drugiej osobie, która czuje się piękna czy doceniona, ale też działa na nas. Spróbuj a się przekonasz :)
Po szóste i chyba już ostatnie :) MYŚLI. Czyli to co najważniejsze. Nasze myślenie. Co wpływa na dobry dzień? Myśl jaki on będzie. Co sprawia, że czujesz się pięknie? Samoocena, czyli myślenie o sobie.Nasze Myśli wpływają na to co robimy, jak się zachowujemy i jak osiągamy cele. To w naszej głowie tworzy się nasze życie. To ona napędza nas do działania. To od nas zależy nasze życie, od naszego myślenia. Uwielbiam hasło: Jeżeli chcesz zmieniać świat, najpierw zacznij od siebie. I nie chodzi tu o zmianę siebie, swojego charakteru, lecz o zmianę myśli. Jeżeli to zrobisz Twoje życie zmieni się diametralnie! I oby na lepsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz